Książki dla dorosłych

„Tylko matka” Elisabeth Carpenter

Na czym polega wyjątkowość matczynej miłości? Pierwsze, co przychodzi mi do głowy to bezwarunkowość tego uczucia i niezmienność. Niezależnie od tego, co zrobi dziecko, miłość matki nie traci na sile. Idąc dalej, kobieta, która pod swoim sercem nosiła dziecko wie, czym jest troska, dbanie i poświęcenie.  Od poczęcia po sam kres życia, matka zrobiłaby wszystko, by chronić swoje potomstwo przed złem, bólem i smutkiem. Jednak czy tak jest zawsze? Czy matczyna miłość ma jednak pewne granice?

Erica Wright po wielu latach prześladowań, jakich zaznała ze strony sąsiadów i nieznajomych, w końcu zaczęła odczuwać spokój. Już od ponad roku nie musiała znosić ubliżania, a na ścianach jej domu nie pojawiał się już napis „MORDERCA”. Jednak kobieta wie, że ta harmonia nie potrwa zbyt długo, bowiem wkrótce jej syn zostanie wypuszczony z więzienia. Choć orzeczenie o winie Craiga było jednoznaczne, ona nigdy nie zwątpiła w jego poczciwość. Ale teraz wydaje jej się, że coś się zmieniło. Po prawie dwudziestu latach więzienia Erica nie rozpoznaje swojego syna. Dostrzega w nim ogromną zmianę. Na domiar tego, powrót Craiga zbiegł się w czasie ze zniknięciem młodej dziewczyny. A może to wcale nie był przypadek? Erica sama zaczyna w to wątpić i w jej matczynym sercu pierwszy raz rodzi się podejrzliwość. Czy teraz będzie zdolna do tego, aby odwrócić się od własnego dziecka? Jeśli znów zajdzie taka potrzeba, czy stać ją będzie na ponowne ukrywanie prawdy?

„Tylko matka” to jeden z lepszych thrillerów, jakie ostatnio czytałam. Coś nowego, wielowarstwowego, poruszającego dużo ważnych tematów. Historia, która wzbudza w czytelniku niejednoznaczne emocje. Bohaterów nie da się bowiem tak łatwo zakwalifikować jako „dobrych” i „złych”. Tak samo z ich czynami. Czy zbrodnia to zawsze zbrodnia?

Wydawać by się mogło, że fabuła tego thrilleru nie jest dość oryginalna. Poruszane motywy znane są już w literaturze tego gatunku, ale nie zmienia to faktu, że „Tylko matka” to pozycja warta uwagi. Jest dość dynamicznie, autorka udanie buduje napięcie. Historia przedstawiona została z trzech perspektyw. Dzięki tak zastosowanej narracji pierwszoosobowej czytelnikowi łatwiej jest wczuć się w sytuację każdego bohatera i wraz z nimi przeżywać emocje. Naprzemienne śledzenie zmagań sprawia, że czytelnik jest w ciągłej niepewności i niejednokrotnie zadaje sobie pytanie, która „prawda” jest tą prawdziwą.

Choć książka zalicza się do gatunku dreszczowców, w znacznej mierze skupia się na uczuciach i emocjach głównych bohaterów. I z tego względu zyskała w mojej opinii jeszcze więcej pochwał. Jednak przyznać trzeba, że nie brakuje tu zwrotów akcji i napięcia, które charakteryzują thrillery.

Czytałam z ogromną przyjemnością, o ile można w ten sposób wyrazić się o ciężkim temacie powieści. Szczerze polecam!

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *