Książki dla dzieci i młodzieży

Seria „Filiżankowy Domek”: „Cześć, Króliczki” i „Przyjęcie u Króliczków” Hayley Scott

„Filiżankowy Domek” to przezabawna seria dla dzieci, na którą składają się dwie książki – „Cześć, Króliczki!” i „Przyjęcie u Króliczków”. „Matką” tego rozkicanego klanu jest brytyjska pisarka Hayley Scott.  Jakie przygody czekają małych czytelników na stronach opowieści?

Bohaterami historii są małe i puszyste stworzonka, które razem tworzą rodzinę Króliczków i mieszkają w Filiżankowym Domku – zabawce, którą Ania otrzymała od babci. Prezent ten miał być plastrem na zranione wnętrze dziewczynki, które boryka się z problemem niechcianej przeprowadzki z miasta do domku na wsi. Filiżankowy Domek to miejsce wyjątkowe, które skrywa liczne skarby – puszyste króliczki, ich mebelki, jedzenie i książki. I ma jeszcze jedną magiczną moc. Potrafi przenieść mieszkańców i właścicielkę zabawki do świata niesamowitych przygód. Wystarczy tylko, że Ania odwróci się na chwilkę, a magia sprawia, że Króliczki ożywają!

Obie części serii wprowadzają czytelnika w świat pełen ciekawych zdarzeń, a wielu sytuacjom towarzyszą wartościowe przesłania. Okazuje się, że nie wszystkie życiowe zmiany są złe i nie trzeba się ich bać ani nastawiać do nich negatywnie. Tak samo w przypadku zawierania nowych znajomości. Na podstawie historii bohaterów widać również, jak doskonale można sobie radzić z wszelkimi przeciwnościami losu. Wystarczy chęć stawienia im czoła i zdolność współpracy.

Atutem obu opowieści jest narracja, która prowadzona jest z dwóch perspektyw. Historię widzimy oczami Ani i króliczków. Język, jakim posługuje się autorka jest lekki i przystępny dla odbiorców. Dzięki temu lektura sprawia mnóstwo przyjemności, dostarczając również sporą dawkę humoru. Zwieńczeniem całości są piękne i liczne ilustracje Pippi Curnick.

Jestem pewna, że „Filiżankowy Domek” przypadnie do gustu wielu dzieciom. Ponadto duża  i bardzo wyraźna czcionka umożliwia samodzielne próby czytania. Mimo, że seria składa się z dwóch części (a będzie i trzecia!), nie ma problemu, aby każdą z nich czytać oddzielnie. Mogą być one odrębnymi historiami. Jednak warto zaopatrzyć się w obie, gdyż to na końcu drugiego tomu znajduje się niespodzianka – przepis na fioletowy tort 🙂

Serdecznie polecam!

Za egzemplarze dziękuję serdecznie Wydawnictwu Akapit Press.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *