Książki dla dorosłych

„Prawda przychodzi nieproszona” Magdalena Majcher

Pióro pani Magdaleny Majcher poznałam przy okazji lektury książki „Dzień, w którym Cię poznałam”. Zachęcona prezentowanym stylem, z przyjemnością sięgnęłam po następny tytuł. Tym bardziej, że opis fabuły zapowiadał tematykę, która wpasuje się w mój czytelniczy gust. Czy moje kolejne spotkanie z twórczością tej autorki było równie udane?  

Bohaterką historii jest Magdalena. Młoda kobieta, która ma dobrą pracę, ładny dom, świetny samochód i męża, który darzy ją wielkim uczuciem i szacunkiem. Wydawać by się mogło, że posiada wszystko, co stanowi składowe życia idealnego. Jednak to tylko zewnętrzna reprezentacja ludzkiej egzystencji, która w przypadku Magdy jest poukładana. To, co znajduje się we wnętrzu bohaterki dalece odbiega od porządku. Od lat panuje tam istny chaos, nad którym nie udaje jej się zapanować. Starannie ukrywana przed całym światem przeszłość daje o sobie znać w najmniej spodziewanych momentach. Przybiera postać lęków, które paraliżują całe ciało. Kobieta od dawna tkwi w kłamstwach, które sama wymyśliła. Ich moc jest tak duża, że sama nie odróżnia już tego, co jest prawdą. Zaburzenia lękowe są o tyle trudniejsze, bo towarzyszą im jeszcze naciski męża, aby w końcu zdecydowali się na dziecko.

Splot wydarzeń sprawia, że Magdalena musi wreszcie skonfrontować się z samą sobą i historią swojej rodziny. Co tak naprawdę wydarzyło się w jej rodzinnym domu?
Kto był prawdziwą ofiarą tragedii, która na zawsze odmieniła życie kobiety?

Już sam zarys fabuły przyprawił mnie o przyjemny dreszczyk emocji i pragnienie, żeby poznać historię spisaną na stronach powieści. Wprost uwielbiam tematykę, która porusza zagadnienia ludzkiej psychiki, wspomnień i trudnych doświadczeń. Sama lektura była już istną ucztą dla moich upodobań. Niemal z wypiekami na twarzy odkrywałam to, co kryje się we wnętrzu bohaterki. Uważnie wsłuchiwałam się w jej rozważania. Przyglądałam się jej emocjom, kłamstwom i lękom. Śledziłam jej walkę, jaką toczyła z samą sobą i przechodziłam na kolejne strony z nadzieją, że w bohaterce dokona się zmiana, której tak bardzo jej życzyłam.

„Prawda przychodzi nieproszona” to opowieść o rodzinnych tajemnicach i traumach z wczesnych lat. O wypartych wspomnieniach i emocjach, które z braku przepracowania, objawiają się w ciele.

Pani Magdalena Majcher kolejny raz urzekła mnie swoim stylem. Choć poruszana tematyka jest niezaprzeczalnie trudna, całość czyta się sprawnie. Zasługą jest przystępny język, jakim posługuje się autorka. Atutem jest również kreacja bohaterów. Wzbudzają oni w czytelniku wiele emocji, ale na szczęście ich ilość ma swoje granice i nie odczuwa się przesadnego przesycenia.

W tym miejscu chylę czoła w stronę Pani Magdaleny, która nie boi się poruszać skomplikowanych historii. Robi to w sposób perfekcyjny. W każdym zdaniu widać zaangażowanie, uprzednie rzetelne poznanie opisywanej problematyki i przemyślenie tego, z czym zwraca się do czytelnika.

„Prawda przychodzi nieproszona” to powieść, która otwiera cykl pod tytułem „Osiedle Pogodne”. Książka swoją premierę miała w styczniu, a na rynku pojawiła się już jej kontynuacja. Plusem późniejszego sięgnięcia po tę powieść jest to, że już teraz mogę poznać dalsze losy mieszkańców tego luksusowego osiedla. I uczynię to z wielką przyjemnością.

Za egzemplarz pięknie dziękuję Wydawnictwu PASCAL, które tym samym uczyniło moją czytelniczą duszę bogatszą o tę wartościową pozycję.

 

2 komentarze

  • Kasia Łukaszczyk

    Pani Majcher mówi o sobie, że pisze emocjami. To prawda! 🙂 Dobra historia ubrana w ciekawy sposób.Czego więcej trzeba, aby zainteresować czytelnika?🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *